Takie cuda, jak wydanie powieści z mapą, można robić tylko w towarzystwie! Bardzo się cieszę, że mam wokół siebie takie fajne dziewczyny :-) Poznajcie je!

Lidia Szwabowska - okładka i ilustracje w powieści

Tak naprawdę wszystko zaczęło się od pudełka woskowych kredek. Pamiętam ich zapach, kształt, kolor i lekkość, z jaką pędziły po kartce papieru. Pozwoliły mi wyczarować nowy świat, dały możliwość stworzenia czegoś, czego wcześniej nie było. To one wyzwoliły magię i obudziły chęć eksperymentu.

Mój apetyt na twórczość rósł. Przybywało kredek, ołówków, pisaków, farb, zarysowanych i pustych kartek papieru. Do głowy wpadały wciąż nowe pomysły, które z chęcią realizowałam. Już wtedy wiedziałam, że to jest to, co uwielbiam robić. Opowiadać o świecie za pomocą obrazu, wypowiadać się za pomocą znaku i plamy koloru. Pokazać ludziom treść w nieco inny sposób.
Liceum Plastyczne i Studia z Edukacji Artystycznej pozwoliły mi zbudować solidne podstawy mojej pracy. Otworzyły mi oczy na świat sztuki. Nauczyły pokory do warsztatu, który nie zawsze okazywał się być prosty. Zainicjowały proces nieustannego poszukiwania inspiracji i samodoskonalenia się. Pokazały różne możliwości projektowania i myślenia o przestrzeni, bryle, plamie barwnej i linii. Zainteresowały słowem i jego relacją z obrazem. Współgraniem tego, co widzę z tym, co chcę przekazać. To właśnie ta symbioza znaku z treścią spowodowały, że postanowiłam zostać grafikiem i ilustratorem. Dlatego dziś, kiedy tworzę ilustrację, logotyp, projekt plakatu, książki czy ulotki, ważne jest dla mnie, aby obraz pokazywał to, co chcesz powiedzieć. By wzmacniał Twój przekaz, prezentował się ciekawie i łatwo zapadał w pamięć.

Prywatnie jestem mamą dwójki chłopaków, którzy ciągle dbają o to, bym na świat patrzyła też z ich perspektywy. Dlatego też świetnie się czuję w ilustracjach dla dzieci.
Łapię oddech spacerując po Zabierzowie, niewielkim miasteczku położonym na północ od Krakowa.


Katarzyna Warańska - fotografie

Katarzyna Warańska o sobie:
Jestem niespokojnym duchem, wiecznie gdzieś pędzącym, aby złapać kontakt z naturą i ludźmi. Z wykształcenia jestem architektem krajobrazu i wnętrz, miłośniczką lasów, łąk, gór i przestrzeni.
Na co dzień - wnikliwym i wrażliwym obserwatorem świata, który staram się uwieczniać na fotografiach. Działam jako społecznik, współorganizator inicjatyw kulturalnych, przyrodnik, podróżnik.
Jestem członkiem Rzeszowskiego Stowarzyszenia Fotograficznego, w ramach jego działań wspieram Radę Artystyczną oraz zajmuję się organizacją wystaw. Działam także w Rzeszowskiej Akademii Fotografii. Posiadam uprawnienia fotografii krajoznawczej przy PTTK.

W fotografii skupiam się głównie na szeroko rozumianym pejzażu i człowieku. Wiele inspiracji czerpię z Kieleckiej Szkoły Krajobrazu. Często za pomocą aparatu i obiektywu, bez pomocy zbędnych środków postprodukcji, kreuję krajobraz na wzór grafik, akwareli czy olejnych obrazów. Często staram się tworzyć prace minimalistyczne, wręcz graficzne i czyste formą, a innym razem bardzo malarskie pełne subtelnie dobranych kolorów. Za pomocą obrazu, wyrażam siebie, swoje stany emocjonalne. Poszukuje napięć pomiędzy naturą a cywilizacją, człowiekiem a przyrodą.

Moje fotografie zdobią ściany domów, instytucji oraz budynków komercyjnych. Są także ilustracjami w powieściach, tomikach wierszy oraz zdobią okładki płyt czy innych wydawnictw. Wykonuję zlecenia indywidualne- sesje na zamówienie oraz tworzę własne projekty, które konsekwentnie realizuje. Na swoim koncie mam wystawy indywidualne i liczne zbiorowe, w tym często pokonkursowe.

Jestem laureatką konkursów fotograficznych m.in. nagrody Dyrektora Muzeum Rzemiosła w Krośnie, autorką wystaw indywidualnych i zbiorowych.

Wystawy indywidualne:
2012 styczeń-luty "Zmierzanie... Drogi zatrzymane w czasie", Rzeszów Galeria Ope
2012 maj "Zmierzanie... Drogi zatrzymane w czasie", Jarosław Galeria w Holu u Attavantich
2013 marzec "krajOBRAZ niedopowiedziany", Rzeszów Galeria Ope
2015 styczeń "Przenikanie", Krosno Galeria PodCieniami Muzeum Rzemiosła w Krośnie
2015 luty "Przenikanie", Rzeszów Galeria Nierzeczywista Rzeszowskie Stowarzyszenie Fotograficzne
Wystawy zbiorowe, m.in. Subiektywnie 2010 RSF w Galerii Ope, Oblicze miasta 2013, Rocznik RSF, Jeden kadr- Dwa plany- Trzy Tematy RAF 2012, Galeria Bezdomna Rzeszów 2012 i Warszawa 2012, wystawy pokonkursowe m.in.: 7 Ogólnopolskie Biennale Fotograficzne Krosno. Miasto i Ludzie- Lubię to! Styczeń 2014; Ostrowiec Świętokrzyski w Obiektywie Listopad 2016; Kobiety o kobietach w fotografii BWA Kielce Marzec 2017 i wiele innych

Strona fotograficzna na FB:
https://pl-pl.facebook.com/Katarzyna-Wara%C5%84ska-Photography-170645392998633/


Karolina Kiwior - mapa Bieszczad do powieści

Moje motto życiowe: "Rób w życiu to co kochasz, a ani jednej godziny nie przepracujesz!"

Studiowałam Turystykę i Rekreację w Krośnie, dzięki temu poznałam tajniki turystyki górskiej, zrobiłam przewodnika beskidzkiego oraz weszłam w szeregi Grupy Bieszczadzkiej GOPR. Kreślenie map przyszło dzięki fascynacji do kartografii oraz możliwości nauczenia się tej sztuki na studiach. Zaraz po studiach założyłam firmę TURKULA - "TUR" od turystyka a "KULA", ponieważ to moja ksywka, tak mówią do mnie rodzina i przyjaciele.
Od 2009 roku nieprzerwanie prowadzę małą firmę, w której zajmuję się głównie tworzeniem map (mam na koncie już 50 różnych map w różnych publikacjach), oprowadzam wycieczki nie tylko po Bieszczadzkich szlakach, ale również w Karpatach Wschodnich. Zimą uprawiam narciarstwo skiturowe oraz narciarstwo biegowe. Moja firma bierze udział w różnych projektach międzynarodowych jak i krajowych (prewencja lawinowa, astroturystyka, turystyka górska, turystyka przyrodnicza, ultramaratony górskie). Zajmuję się też malarstwem oraz pirografią, co czasami łączę z projektami graficznymi moich map. Kocham podróże i w każdym roku staram się odkrywać nowe miejsca.

Sam pomysł powieści o Bieszczadach z dodaną mapą do niej bardzo mi się spodobał i chętnie się w niego zaangażowałam :-)

Znajdziesz mnie na https://www.facebook.com/turkula09 oraz na www.turkula.pl



Anna Krzyżanowska - skład


Jestem grafik-zecer freelancer. Kocham książki. Jestem w projekcie bo wierzę w Monikę! Pracowałam m.in. nad składem Gazety Wyborczej, ale zawsze chciałam złożyć powieść i teraz wreszcie mam okazję. Kocham w wolnym czasie chodzić po górach z rodziną.

Anka K. Misztal - korekta



Prolog

Gazeta. Ogromna biała płachta upstrzona czarnymi hieroglifami. Trzymam ją oburącz i usiłuję stać pewnie (mam jakieś 4 lata). Chcę przeczytać fragment tacie, gdy wróci z pracy. Nie pamiętam, czy się udało. Ale kiedy już umiem czytać, to mój romans z językiem nie ma końca. Bo to jak oddychanie. Absolutnie naturalne i niezbędne do życia.

Rozdział 1
Chłonę wszystko, co wpadnie mi w ręce - prozę, poezję, blogi. Ukochane papierowe książki, e-booki i audiobooki. Piszę zawsze (podczas spacerów z psem), wszędzie (przystanek tramwajowy), na wszystkim (serwetka) i o wszystkim (nawet ŚDM potrafią zainspirować, o Bumblebee nie wspominając). Wiersze, małe formy epickie, artykuły, recenzje, wywiady. Niedługo startuje blog, a tegoroczne walentynki były początkiem poezji w języku ukochanych Tudorów.

Rozdział 2
Praca korektora to tak naprawdę wynik przypadku, który miał być tylko przygodą. Zaczęło się od tygodnika - korekta, redagowanie tekstów, artykuły, stanowisko p.o. sekretarza redakcji. I lawina ruszyła ? prospekty reklamowe (ZZFF "Spotkania z historią"), prasa, książki (seria "Babskie Fanaberie" Ani Witowskiej), blogi, magazyny internetowe ("Kreatorka Uskrzydla"), portale internetowe (Bestiariusz, Gildia, Duże KA, Booklips).

Rozdział 3
Dużo? Cóż, ja - Ruda - to galaktyka różnorodności.
Wielbicielka komiksów, listów, myśli nieuczesanych. Muminków i Bullerbyn. Panny Marple i miss Salander. Cymeryjskiego lwa i gryfów. Logana i Thorgala. Vallejo i Muchy. "SW". Kina europejskiego, humoru francuskiego, angielskiej melancholii. Ludzi pełnych odwagi wśród zgiełku i szarzyzny obojętności, mądrych wobec nienawiści do poniedziałków i pełnych ciekawości i wytrwałości mimo zbyt wielu torów z przeszkodami. Smoczy jeździec i firewalker. Herbaciara, rozkochana w kuchni włoskiej oraz gorzkiej czekoladzie, orzechach i czerwonym winie. Zjogowana miłośniczka Drogi Mlecznej. Lubiąca słuchać. (I mówić, gdy się ją oswoi). Ceniąca kindersztubę. I szczerość. Kolor zielony i piękno w każdej postaci. A także wilki, konie, koty, dobermany i owce.
(Tak w wielkim skrócie).

Epilog

Monikę poznałam na warsztatach pisarskich u Marii Kuli. Od razu zdobyła mnie otwartością, serdecznością, niegasnącym potokiem pozytywnej energii. I cudownym uśmiechem. Oraz pasją. Pasją do wszystkiego, co robi. Czy to obleka rzeczywistość w
barwne materiały, czy zaklina ją śpiewem, czy też kreuje na kartach powieści - zawsze robi to szczerze i z głębi serca. I pięknie.

Tak pięknie, że nie można się jej oprzeć. Ja nie mogłam. Nie chciałam.
I wierzcie mi - Wy zakochacie się w świecie Moniki po uszy!

Maria Kula - redakcja
Uważam, że pisania można się nauczyć tak samo jak gotowania, jeżdżenia na rowerze, tańczenia samby i szydełkowania. Jak każda z umiejętności, pisanie może nam przychodzić z większą lub mniejszą łatwością. Są ludzie, którzy po pierwszej lekcji samby mogliby jechać do Rio i śmigać w piórach i tacy, którzy potrzebują 10 albo 20 lekcji. Ktoś piecze ciasto jak ma 10 lat (ja upiekłam bez mąki), a ktoś jak ma 30 i potrzebuje hiper dokładnego przepisu. Ale każdy, absolutnie każdy może nauczyć się piec ciasto i tańczyć sambę. I pisać.

Uczę pisania na warsztatach, na kursach, w pracy indywidualnej i w Szkole Pisania Powieści. Moje zajęcia nie są wykładami ani lekcjami polskiego, są bardzo praktyczne i nastawione na pisanie.

Warsztat trwa trzy godziny. Jest czas, żeby porozmawiać, ale przede wszystkim proponuję ćwiczenia pisarskie. Jest też dużo inspiracji, wskazówek i pomysłów na pisanie. Nie ma miejsca na krytykę, to zajęcia na których można przekonać się, że pisanie może być łatwe i przyjemne i znaleźć na nie pomysły. Warsztaty odbywają się w kawiarniach, które sprzyjają miłej, luźnej atmosferze, gdzie można wypić kawę i pochrupać ciastka. Każdy warsztat ma inny temat.

Kursy są mniej nastawione na otwieranie się na pisanie czy pobudzanie wyobraźni, a bardziej na konkretną pracę. Pomagają zdobyć umiejętności niezbędne do dobrego pisania. Na zajęciach natychmiast wykorzystujemy w praktyce wiedzę, nie ma wykładów, kursy są przepełnione zadaniami pisarskimi, bo zależy mi, żeby każdy uczestnik znacznie poprawił swoje umiejętności.

Szkoła Pisania Powieści trwa 6 miesięcy i wymyśliłam ją w taki sposób, żeby w trakcie można było napisać książkę. Jest też idealna dla osób, którym brakuje systematyczności i pisanie odkładają w nieskończoność. Zajęcia są intensywne, ale tak zorganizowane żebym mogła z każdym popracować indywidualnie. Omawiamy wszystkie elementy, z których składa się powieść i oczywiście wszystko natychmiast przenoszone jest na praktykę.

Kiedy pracuję z kimś indywidualnie, jak pracowałam z Moniką, widzę moją rolę jako kogoś, kto otwiera drzwi i pokazuje możliwości. Nie robię niczego za moich autorów, chcę, żeby sami pisali. Pokazuję im co jeszcze mogą zrobić ze swoim tekstem, jak go zmienić, ulepszyć. Krok po kroku prowadzę przez proces pisania w takim tempie, jakie jest naturalne dla danej osoby.

Niezależnie od tego czy prowadzę warsztat, kurs, czy zajęcia w szkole ważny jest dla mnie rozwój uczestników. Lubię, kiedy pisanie sprawia im przyjemność i satysfakcję.

Wierzę, że świat jest dobry, a za każdym rogiem czai się przygoda.

Znajdziesz mnie TUTAJ.

Kinga Kasperek - konsultacje self-publishingowe

Gdy byłam małą dziewczynką, najbardziej na świecie kochałam książki i zwierzęta. Cóż, niewiele w tym temacie się zmieniło.

Większość dnia spędzam nad tekstem, często w towarzystwie mojego psa i kota. Badam literaturę (w ramach doktoratu z socjologii literatury, pisanego na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach), piszę recenzje dla czasopism krytycznoliterackich i wydawnictw, uczę studentów, zajmuję się PR-em dla wydawnictw i konkretnych książek, doradzam początkującym (a czasem także tym nieco bardziej doświadczonym) pisarzom. Fascynuje mnie wszystko, co związane z literaturą oraz wydaniem książek - jest to właściwie jedyny klucz do wszystkich, często zróżnicowanych działań, które podejmuję.

W międzyczasie piszę tego bloga, który łączy wszystkie moje zainteresowania. A gdy literatura mnie już nieco zmęczy, pakuję plecak i podróżuję. Zawsze z książką.


No comments

Add Comment

Enclosing asterisks marks text as bold (*word*), underscore are made via _word_.
Standard emoticons like :-) and ;-) are converted to images.
E-Mail addresses will not be displayed and will only be used for E-Mail notifications.
To leave a comment you must approve it via e-mail, which will be sent to your address after submission.

To prevent automated Bots from commentspamming, please enter the string you see in the image below in the appropriate input box. Your comment will only be submitted if the strings match. Please ensure that your browser supports and accepts cookies, or your comment cannot be verified correctly.
CAPTCHA