Marysia zaczęła pozwalać sobie czytać książki dopiero jakoś około 1,5 r.z. - 2 lat. Wcześniej akceptowała jedynie książki przesuwajki i obrazkowe wyszukiwanki (zresztą te nadal uwielbia, też mamy sporą kolekcję). Zaczęło się od oglądania Pucia, ale miłość do czytania przyszła wraz z serią o Julii!

1. Julia - Eva Eriksson, Lisa Moroni, wyd. Wilga


To moja ulubiona seria książek, chociaż nie zliczę, ile razy musiałam je czytać na głos, podobnie jak reszta rodziny ;-). Uwielbiam ją za to, że tytułowa Julia zachowuje się dokładnie tak, jak małe dziecko: chce spróbować wszystkiego, co ma w zasięgu ręki, tapla się w kałużach, denerwuje się, kiedy coś jej nie wychodzi. Z tego, co widzę, taka jest literatura skandynawska dla dzieci - bez lukru, dobrze napisana i pięknie ilustrowana. Dla mnie warstwa estetyczna książki jest bardzo ważna, a tu i przekaz trafia w moje serce, i ilustracje.

Julia siada


Julia w mieście

Kiedy czytam recenzje książek o Julii, widzę, że ma tyleż zwolenników, co przeciwników. jest kochana przez jednych za to, za co przez innych znienawidzona (bo jak można pokazywać w książce, że dziecko chce zjeść kozie bobki czy zabrać maluszkowi smoczek?!). Dla mnie te wszystkie przygody Julii to fajna okazja do komentowania różnych zachowań i rozmowy o nich - czy można siadać na muchomorze? Co się dzieje, kiedy zjesz plastelinę? A przecież dzieci dokładnie tak się zachowują, kiedy nie są trzymane pod kloszem - poznają świat na własną rękę wszystkimi zmysłami. Nie ma co odwracać od tego oczu.

Julia je wszystko


Julia się chowa


Wyszła właśnie nowa część Julia przynosi skarpetki, już zamówiłam i nie mogę się doczekać, aż do nas przyjdzie!

Wiek: 2-3 lata.

2. Jadzia Pętelka, Barbara Supeł, wyd. Zielona Sowa

Jadzia Pętelka

Marysia bardzo lubi przygody Jadzi, chociaż czasem obie dziwimy się, dlaczego np. Jadzia nie może bawić się ubłoconą koparką (Jadzia idzie na spacer). Marysia komentuje: "ale przecież można bawić się w błocie!" i ja jej przytakuję, bo u nas zabawy w błocie to jedna z największych radości. Dla mnie czasem Jadzia jest... zbyt ugładzona i zbyt grzeczna. Ale pokazuje też w mądry sposób, jak radzić sobie, kiedy inne dziecko nie chce pożyczyć zabawki do piasku (Jadzia nie odda łopatki), jak przygotować się do wyjścia na spacer, etc. Ma problemy typowe dla 2-3 latków, i to znów stanowi dobrą okazję do oswajania się z różnymi wyzwaniami rodzicielskimi.
Ilustracje są w porządku, ale nie porywają mnie tak bardzo jak te w "Julii".

Jadzia Pętelka nie odda łopatki


Jadzia Pętelka piecze pierniczki


Dla starszych dzieci jest seria o Stasiu Pętelce, starszym bracie Jadzi, co jest super, bo seria w tym sensie rośnie razem z dzieckiem. Ale dla mnie Staś jest napisany w taki sposób, że mnie nudzi. Mamy dwie książki z tej serii, ale póki co nie zamierzam kupować więcej. Marysia często każe sobie czytać część Staś dzielny pacjent, ale trudno nam dobrnąć do końca ze względu na rozwleczoną akcję. I nie jest do kwestia tego, że książka jest dla niej za długa, bo potrafi wysłuchać dużo dłuższe historie, tylko z lepiej poprowadzoną akcją.

Seria o Jadzi, wiek: 2-3 lata
Seria o Stasiu, wiek 3-4 lata

3. Edzio i przyjaciele, Astrid Desbordes i Marc'a Boutavant, wyd. Wytwórnia

Edzio i Przyjaciele

Właśnie doczytałam, że autorka tej serii jest francuską filozofką, i myślę sobie, że to wyjaśnia, czemu tak mi się podobają te książki! Głównym bohaterem jest wiewiórek Edzio, który razem ze swoimi przyjaciółmi mieszka w lesie. Książka jest napisana lekko, przyjemnie się ją czyta. Pokazuje różne problemy, mniej lub bardziej poważne, z jakimi przychodzi nam mierzyć się w życiu; od tego, że przyjaciele zdają się nie pamiętać o naszych urodzinach (Urodziny Edzia), przez próby niszczenia drzew dla własnej korzyści (Edzio i duch lasu), aż po spotkania z dziwnymi stworami, które budzą w nas niepokój, bo są od nas różne (Coś). Według mnie książki mają mądre przesłanie, no i piękne ilustracje! Mogłabym mieć na ścianie z nich plakaty!

Z górki na pazurki


Coś


4. Basia, Zofia Stanecka, wyd. Egmont


Basia jest w wieku przedszkolnym i żyje w dużej rodzinie: ma i młodszego, i starszego brata. I przygody typowe dla kilkulatki. Boi się iść do dentysty, uczy się sprzątać po sobie, próbuje chodzić na zajęcia dodatkowe, trafia do szpitala... Podoba mi się sposób, w jaki bohaterowie rozmawiają; to, że mama przeprasza dzieci, jeśli zrobi coś nie tak; to, jak pokazane są relacje między dziećmi; jak rozwiązywane są konflikty. Seria jest bogata, więc można zacząć od tego, co stanowi dla nas obecnie największe wyzwanie rodzicielskie. Mądre przesłanie.

Basia i dentysta


Basia i dentysta


Kiedyś nie chciałam kupować Basi, bo ilustracje do mnie nie przemawiały, ale już się z nimi oswoiłam. Marysia najbardziej lubi część o dentyście.

Wiek: 3-4+ lata.
Jest też seria "Basia i Franek" dla młodszych dzieci, ale jej nie czytałyśmy.

A Wy jakie macie swoje ulubione serie dla dzieci w tym wieku? Podziel się w komentarzu!

Zostańmy w kontakcie! Zapisz się na LISty o rodzicielstwie, żeby nie przegapić kolejnych wpisów o podobnej tematyce, KLIK!

1 Ślad

Użyj tego linku jeśli chcesz stworzyć Ślad (Trackback) do tego wpisu

  • <3  
    #recenzjeksiążek Mela na rowerze i Mela na zakupach
    Znacie dwie książki o Meli? Ja natrafiłam na nie przez przypadek, szukając co by tu dołożyć do koszyka z książkami na allegro . Szukałam po nazwisku ilustratorki, którą poznałam dzięki serii o Julii (wpis o Julii TUTAJ, KLIK!). Tutaj jest nie tylko ilust ...

3 Komentarze

Płasko

  • Kasia  
    A nie tylko Pucio i Pucio;)
    Dzięki za to zestawienie! Chętnie sięgniemy po Julię, zresztą wszystkie wyglądają ciekawie. Z Basią spotkałam się przez przypadek na wyjeździe (choć wcześniej o niej słyszałam) i byłam bardzo wciągnięta (to była akurat historia o zegarku). Nie ukrywam, że opowieść musi być i dla mnie interesująca, żeby zostać z nami na dłużej:p
    To nie o seriach, ale ja uwielbiam poezje, bo one czytane (lub już recytowane) 1000 razy wciąż mają coś nowego do zaoferowania.
    Pozdrawiam!
    • monika  
      U nas sprawdził się Pucio do oglądania, jak Marysia była mniejsza, ale do czytania już nie bardzo. O tak, ja dlatego nie lubię Stasia Pętelki, bo mnie nudzi. Córa czasem namówi dziadków na czytanie, ale zwykle w połowie też się znudzi ;-).
      Podobny klimat do Julii ma seria o Eli, kupiłam teraz część dla starszych dzieci - Jabłonka Eli - i dzisiaj czytałam ją jakieś 4 razy. To też skandynawska autorka :-). Kocham ten styl, przekaz i ilustracje.
  • MichelleDike  
    This document describes how to use the dynamic debug (dyndbg) feature Dynamic debug

Dodaj komentarz

Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową

Proszę, wpisz widoczny na obrazku kod do odpowiedniego pola. Twój komentarz zostanie dodany tylko gdy wpisany kod będzie się zgadzał z tym widocznym na obrazku. Proszę, upewnij się, że Twoja przeglądarka ma włączoną obsługę cookies (ciasteczek) lub Twój komentarz nie przejdzie poprawnie weryfikacji.
CAPTCHA