Na Chryszczatą jakoś nigdy nam nie było po drodze. Dopiero Marysia zmotywowała nas do szukania mniej oczywistych tras wypadowych, odpowiednich dla małych nóżek, wózka i nosidła. Tak trafiliśmy do doliny Rabiańskiego Potoku, w której można naprawdę przyjemnie spędzić czas z dzieckiem, snując się po strumykach czy zwiedzając kamieniołomy (będzie wpis na ten temat!). Tym sposobem odkryliśmy, że stamtąd można się wypuścić na Chryszczatą (997m n.p.m.).

tablica informacyjna na szczycie Chryszczatej

Szczyt jest zalesiony, także na widoki nie ma co liczyć. Ale za to las, którym wiedzie opisywany przeze mnie szlak, jest bardzo przyjemny, a trasa jest mało uczęszczana, nawet w wysokim sezonie. Nazwa góry pochodzi od łemkowskiej nazwy rośliny chreszczate zilie (czworolist pospolity) lub od skrzyżowania dróg (krest, chrest - krzyż).

trasa, którą przeszliśmy, zaznaczona jest na mapie na żółto

Samochód można zostawić przy Studenckiej Chatce Huczwice, przy szutrowej drodze. Początkowo właśnie szlak prowadzi drogą, więc jest to bardzo dobra trasa, żeby wybrać się z wózkiem. Droga łagodnie wspina się do góry; po niedługim czasie docieramy do rozwidlenia. Mamy do wyboru trasę na szczyt przez Jeziorko Bobrowe znaną już drogą szutrową (urokliwe miejsce, też odwiedziliśmy, ale podczas innej wycieczki - w planach dokładniejszy opis) albo skręt w lewo w drogę leśną. Wybieramy opcję nr 2, uznając, że ten wariant będzie łatwiejszy do pokonania wózkiem.

leśna ścieżka na Chryszczatą

Dopóki nie zaczęłam chodzić po górach z dzieckiem, nie przepadałam za tego typu drogami szutrowymi czy leśnymi - były dla mnie za mało dzikie. Jednak kiedy zmieniły się nam warunki, przekonałam się do takich udogodnień. Zwłaszcza, kiedy las wokół wynagradza brak typowej, górskiej ścieżki, tak jak w przypadku wycieczki na Chryszczatą. Po czasie droga wyprowadza nas na przełęcz w pobliżu wzgórza Kiczera, i tam wchodzimy już na leśną ścieżkę. Początkowo ścieżka łagodnie biegnie pod górę, jednak około 20-30 minut przed szczytem zaczyna się robić wymagająco. Zostawiamy wózek w krzakach i bierzemy nosidło. Podejście daje w kość, jest naprawdę strome jak na bieszczadzkie standardy - zwłaszcza biorąc pod uwagę 13-kilogramowy ciężar na plecach ;-). Trasa jest znakowana.

znakowana ścieżka na Chryszczatą



Na szczycie znajdziemy tablicę informacyjną, wiatę, w której można się schronić przed wiatrem czy deszczem oraz betonowy obelisk osnowy geodezyjnej z czasów zaborów.

Wracamy tą samą trasą, wózek na szczęście na nas wciąż czeka tam, gdzie go zostawiliśmy.

Całość zajęła nam 4 godziny razem z piknikiem na szczycie.




WARTO WIEDZIEĆ: Na szczyt można dotrzeć różnymi szlakami. Główny szlak beskidzki prowadzi na Chryszczatą od Duszatyna (i Jeziorka Duszatyńskie, które warto zwiedzić), a od drugiej strony od przełęczy Żebrak. Można więc wybrać odpowiedni wariant dla siebie, biorąc pod uwagę potrzeby i możliwości wędrowców.


Podoba Ci się to, co robię? Postaw mi wirtualną kawę! (bez rejestracji, blikiem) Postaw mi kawę na buycoffee.to
Zostańmy w kontakcie! Zapisz się na LISty o rodzicielstwie, żeby nie przegapić kolejnych wpisów o podobnej tematyce, KLIK!

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową

Proszę, wpisz widoczny na obrazku kod do odpowiedniego pola. Twój komentarz zostanie dodany tylko gdy wpisany kod będzie się zgadzał z tym widocznym na obrazku. Proszę, upewnij się, że Twoja przeglądarka ma włączoną obsługę cookies (ciasteczek) lub Twój komentarz nie przejdzie poprawnie weryfikacji.
CAPTCHA