Jeśli chcecie zacząć chodzić z dzieckiem po górach, ale obawiacie się na początek długich tras (i słusznie! Na początek lepiej wybrać coś łatwo dostępnego, żeby się nie zniechęcić! Więcej porad, jak zacząć, znajdziesz w tym wpisie, KLIK!), to Królewska Góra na Pogórzu Strzyżowskim będzie dla Was idealna!

Zejście zielonym/niebieskim szlakiem z Królewskiej Góry

Królewska Góra wznosi się nad Zamkiem Kamieniec, a u jej stóp znajdują się popularne wśród wspinaczy skałki (Krowia Turnia). Jeśli więc będziecie czuć niedosyt atrakcji po zdobyciu szczytu, będziecie mieli z czego wybierać!

nasza trasa zaznaczona na żółto

Zdecydowaliśmy się na najkrótszy wariant podejścia na szczyt, czyli szlak niebieski/zielony z Podzamcza. Dojechaliśmy samochodem do miejsca, w którym kończył się asfalt, i tam zaparkowaliśmy na krawędzi drogi.

Koniec asfaltu, zaczynamy podejście!

Początkowo szlak prowadzi przez łąkę, która wygląda jak czyjeś podwórko (przechodzi się miedzy domami). Dalej czeka już na nas las - najpierw iglasty, a później bukowy.

Droga przez iglasty las.

Droga, którą wiedzie szlak, jest szeroka i raczej równa. Łagodnie wspina się pod górę. Tym razem postanowiliśmy wziąć jedynie nosidło na wypadek, gdyby małe nóżki się zmęczyły, ale robiliśmy tę trasę kilka razy wózkiem biegowym.


Tuż przed szczytem


Podejście na szczyt zajęło nam niecałe 40 minut. Połowę tej trasy Marysia przeszła sama, a jak ją niosłam, to też nie miałam szalonego tempa. Na szczycie znajduje się ławeczka, tabliczki z oznakowaniem dalszych tras. Jest też zeszyt, w którym można się wpisać!

Na szczycie Królewskiej Góry jesienią

Ławeczka na szczycie Królewskiej Góry.

Kiedy zejdzie się nieco ze szczytu, otwiera się widok na Węglówkę.

Widok spod szczytu Królewskiej Góry

Obowiązkowym punktem programu jest oczywiście piknik! jeśli szukasz pomysłów na przekąski na trasę, zajrzyj tutaj, KLIK!

Testujemy matę piknikową z Decathlonu!

#zupanaszlaku być musi!


Jedną z rzeczy, które lubię brać ze sobą na wycieczki, jest... hamak! Dostaliśmy na testy hamak z Decathlonu w ramach współpracy, więc jak tylko doszliśmy na szczyt znaleźliśmy odpowiednie drzewa i zabraliśmy się do żmudnej pracy ;-). Hamak jest lekki, poręczny i wykonany z przyjemnego materiału. Udało mi się nawet pobujać w nim razem z córą!

turystyczny, lekki hamak z Decathlonu


I pogapić się w niebo...


Znalazłyśmy z Marysią na szczycie porośnięte mchem głazy. A Marysia poza nimi znalazła też... sznurek, którym bawiła się później z kolżanką z pół godziny. Był też patyk, czyli podstawowy rekwizyt dzikiego dziecka ;-).
Atrakcje na szczycie

Wróciliśmy do auta tę samą trasą, chociaż kusiło mnie, żeby zrobić pętlę i zejść nieoznakowaną drogą na harcerską polanę i wejść na ścieżkę prowadzącą przez Krowią Turnię aż pod zamek. Może następnym razem?





Podoba Ci się to, co robię? Postaw mi wirtualną kawę! (bez rejestracji, blikiem) Postaw mi kawę na buycoffee.to

Grupa dla rodziców chodzących z dziećmi (lub chcących zacząć!) po górach na Podkarpaciu, KLIK!

Zostańmy w kontakcie! Zapisz się na LISty o rodzicielstwie, żeby nie przegapić kolejnych wpisów o podobnej tematyce, KLIK!


Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową

Proszę, wpisz widoczny na obrazku kod do odpowiedniego pola. Twój komentarz zostanie dodany tylko gdy wpisany kod będzie się zgadzał z tym widocznym na obrazku. Proszę, upewnij się, że Twoja przeglądarka ma włączoną obsługę cookies (ciasteczek) lub Twój komentarz nie przejdzie poprawnie weryfikacji.
CAPTCHA